Sezon NBA 2015

Już tylko miesiąc dzieli nas od nowego sezonu NBA. W tym roku zapowiada się szczególnie interesująco, bowiem nastąpiło sporo ciekawych zmian.

  1. Lebron James wraca do Cleveland, a wraz z nim wędruje również Kevin Love. Myślę, że z Irvingiem będą tworzyć bardzo silną trójkę. I tak oto, w krótkim czasie Cavaliers stają się drużyną, która powinna się liczyć w walce o mistrzostwo.
  2. Do Washington powędrował Paul Pierce, weteran parkietów, a Gortat dostał kontrakt  życia, chyba nawet więcej niż oczekiwał. Szkoda, że odszedł Ariza, ale generalnie Wizards, to dość młoda drużyna. W zeszłym sezonie pokazali, że nawet teoretycznie silniejsze drużyny muszą się z nimi liczyć. Trzymam kciuki.
  3. No i NY Knicks. Czy Knicks będą zdolni zaadaptować Triangle Offense, czy Carmelo będzie w stanie się tego nauczyć. Jest szansa, że tak. Skoro zrozumieli to kiedyś Jordan i Bryant, to jest szansa, że pojmie to też Melo. Trochę martwi to, że na razie lepiej to wygląda na ławce trenerskiej, bowiem zarówno Phil Jackson, jak i Derek Fisher to eksperci od ofensywy trójkątów. Czy będą w stanie przekonać zawodników do tego systemu gry ? Na pewno będzie to wymagać wiele cierpliwości i rezygnacji z własnego ego. Czy Nowy York jest na to gotowy ? Zobaczymy ?